![]() |
| Zajrzyj do księgarni |
Popielec zatem rozpoczyna dla nas czas wdzięczności. Jest to inne spojrzenie od tego, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Wdzięczność to przecież stan ducha powiązany z radością. Kiedy o tym myślę, od razu nasuwają mi się słowa dzisiejszej Ewangelii: "Kiedy pościcie nie bądźdźcie posępni..." [Mt 6,16]. Bynajmniej nie chodzi tutaj o to, żeby mylić post z karnawałem. Dla mnie jest to jest raczej pytanie o styl i motywacje do niesienia własnego krzyża. Nie przed ludźmi, ale dla Chrystusa. I nie o własnych siłach, a z wdzięcznością skierowaną do Boga. Bo gdyby nie Jego Męka i Zmartwychwstanie, nikt z nas o własnych siłach nie uniósłby nawet jednej belki swoich win. A więc wdzięczność to także zgoda na przyjęcie Jego pomocy. To pokorne uznanie własnej winy, ale też pewność, że zawsze wolno nam liczyć na Jego Miłosierdzie. Stąd popiół na naszych głowach i stąd radość, że możemy przyjąć od Boga zaproszenie do Nieba.
A więc mamy post rozumiany jako pokutę, mamy nadzieję na wieczną radość odkupionych. Mamy też pewność, że tych dwóch rzeczywistości nie można od siebie oddzielać.
M. przy herbacie
Ciekawe książki na czas Wielkiego Postu:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz